Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plener. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plener. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 listopada 2018

Ostatni jesienny dzwonek.

Dziś trochę spontanicznie pojechałem na szybki plener przed pracą. To jedna z ostatnich okazji do zrobienia kolorowych, jesiennych zdjęć. Wybrałem park, który znajduje się ode mnie ok. 30 minut samochodem. Jak zawsze zrobiłem szybki rekonesans w google maps aby zupełnie w ciemno nie jechać i wstępnie wybrałem jakieś lokacje do zdjęć. Warunki były średnie, było słońce ale światło nie było zbyt miękkie. Prawdę pisząc to liczyłem na delikatne mgiełki... Niestety przez ostatnie 3 dni nieco się ociepliło i po mgiełkach pozostało tylko wspomnienie. Zawsze tak jest, gdy mogę gdzieś pojechać, to warunki słabe ale gdy nie mogę, to dzieją się cuda. Pewnie nie ja jeden tak mam... Park okazał się mało ciekawy do fotografowania, przynajmniej nie za pierwszym razem , takie miejsce trzeba odwiedzać wielokrotnie i liczyć na lepsze światło. Mimo wszystko nie wróciłem przecież z pustą kartą, przywiozłem kilka ujęć, które poniżej można zobaczyć. Następnym razem będzie lepiej ;-) Pozdrawiam :))

niedziela, 8 maja 2016

Długi weekend, krótki spacer!

Aby Was nie zanudzać zbędnymi opisami, prawie od razu przejdę do rzeczy - czyli zdjęć. Bo i nie ma o czym pisać za bardzo... Co prawda nie lubię do zdjęć zbyt słonecznej pogody, bo jednak ostre światło potrafi zepsuć praktycznie każde ujęcie, to czasem i przy takiej pogodzie można coś wybrać i zaprezentować. Spacer był krótki, bo zamierzony plan w głowie był niemożliwy do zrealizowania (chciałem fotografować kwiaty na drzewach pod słońce, a te uparte z odpowiedniej strony były niedostępne) więc pozostał temat zastępczy - czyli wszystko inne ;-) Tym razem jak widać plener realizowany był na dwa aparaty.

ZapraszamY do oglądania

















niedziela, 1 maja 2016

Śmietnik !!! Czy aby na pewno?

Są miejsca wokół nas, których nie zauważamy. Na co dzień nie zwracamy uwagi na fotograficzny aspekt krajobrazu, który jest tuż za rogiem. Często myślami wybiegamy gdzieś daleko, w jakieś odległe miejsca, planujemy podróże (te małe i duże ;p) do miejsc, w których zrobimy świetne ujęcia. Ileż to razy każdy z nas zastanawiał się, gdzie by tu skoczyć na plener? Wiadomo, że im dalej tym bardziej trzeba się przygotować. Praktycznie w każdym miejscu na świecie, gdzieś w okolicy znajduje się spokojniejszy zakątek, który można sfotografować bez widocznych śladów nowoczesnej infrastruktury. Dla przykładu opowiem Wam swoją histtorię, której głównym bohaterem jest punkt recyklingu śmieci. TAK! To właśnie tam, jadąc autem wypełnionym niechcianymi już przeze mnie przedmiotami tuż po wiosennych porządkach, dosłownie kilkaset metrów przed "śmietnikiem" znalazłem owe miejsce. Oczywiście było osłonięte nieco krzakami, bo musicie wiedzieć, że w Anglii większość dróg poza miastem jest osłonięta krzakami. Krzaki spełniają rolę ekranów dla hałasu oraz zanieczyszczeń z drugiej strony i chyba są lepszym rozwiązaniem niż wysokie ściany. Ale wracając do tematu, w drodze powrotnej nieco zwolniłem i dokładniej przyjrzałem się okolicy pod kątem fotografowania. Przy tego typu niespodziankach, trzeba zwrócić uwagę na kilka rzeczy :
- dostępność miejsca (możliwość dojścia, możliwość zaparkowania samochodu itd)
- kierunek geograficzny głównego (interesującego nas) motywu
- możliwość wejścia na dany teren
Oczywiście większość tych informacji znajdziemy w internecie, z pomocą przyjdą nam mapy czy lokalne portale informacyjne. Musimy zaplanować jak możemy dojść ze sprzętem, gdzie najbliżej możemy zaparkować bądź dojechać innym środkiem transportu. Położenie geograficzne ważne jest ze względu na kierunek oświetlenia. Jeśli mamy zamiar fotografować o wschodzie, bądź zachodzie słońca to należy się upewnić, że to w ogóle będzie w danej lokacji możliwe lub który z wymienionych należy brać pod uwagę. Pozostaje jeszcze kwestia dostępności terenu, nie wszędzie bowiem można wejść. W Polsce ten problem nie jest jeszcze zbyt rozległy, natomiast w Anglii właściwie wszystko jest prywatne i ogrodzone. Oczywiście czasem mały "trespassing" nikomu krzywdy nie zrobi, ale należy się liczyć z konsekwencjami. 

Dość gadania, czas na zdjęcia. Zobaczcie i sami oceńcie, co "znalazłem" na moim śmietniku...










poniedziałek, 25 kwietnia 2016

London

Londyn późną wiosną wygląda ciekawie, zresztą zawsze wygląda ciekawie tylko nie wiem dlaczego każda wizyta kończy się bólem głowy. Chyba za dużo jak dla mnie...
W "City" właściwie jest wszystko, wszystko czego szukasz i chcesz zobaczyć. Są stare, ceglane budynki i nowoczesne stalowo-szklane. Ulice są pełne, naprawdę pełne ludzi wszelakiej narodowości, którzy szybkim krokiem wręcz płyną chodnikami. Tu trzeba poruszać się szybko i zdecydowanie, wtedy jest prościej. Trafalgar Square, Westminster, Regent Street, Chinatown to tysiące ludzi i jeszcze więcej wydarzeń. Jeśli tylko masz czas i zdrowe nogi + spory zapas pamięci na kartach, to możesz spędzić cały dzień fotografując ten jakże różnorodny, i na pewno nie nudny Londyn.
Ostatnimi laty, Londyn troszkę urósł w górę, i to zwłaszcza po zmroku jest widoczne. Niestety nie było mi jeszcze "po drodze" z nocnym fotografowaniem stolicy. Oczywiście mam to w swoich planach, szczególnie nocną panoramę z jakiegoś wysokiego punktu widokowego. Panoramę mocno oświetlonych, kolorowych i wysokich budynków City, którą to następnie wydrukuję i w sporym rozmiarze powieszę na ścianie.
Przy okazji takiego tematu, warto przypomnieć o bardzo ważnej części fotograficznego hobby - mianowicie rozpoznanie! Jeśli planujecie wypad na zdjęcia do nieznanego Wam miasta, warto przeszukać internet. Poszukajcie zdjęć w internecie i wybierzcie ciekawe lokacje. Warto sprawdzić dostępność miejsc o różnych porach oraz sprawdzić skąd pada światło o określonych godzinach. Jak dużo ludzi, którędy najszybciej, gdzie najwyżej itd itd... Wszystko i tak zawsze zależy od aktualnie panujących warunków, ale nie zawsze możemy (szczególnie w UK) przewidzieć pogodę i warunki w danej lokacji. Im więcej informacji zdobędziecie, tym większe szanse na sukces w typowych, statycznych ujęciach. Dla miłośników dynamicznej fotografii ulicznej, w zasadzie przygotowania obejmują tylko podróż, prowiant i chęci. Ja moją ostatnią wizytę przeprowadziłem dość spontanicznie, zupełnie bez przygotowania, główny cel był zupełnie inny niż fotografia. Niemniej, kilka ciekawych ujęć udało mi się zrobić.

Zapraszam do oglądania :)))